Etykiety

Jesień Przepisy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 września 2020

Rajska szarlotka (z rajskich jabłuszek pod niebiańską chmurką)

 


To jest przepis dla osób, które lubią się szwendać i kochają nieoczywiste smaki, takie jak kwaśno-cierpki przełamany bezową słodyczą. Trochę taka jesienna tarta cytrynowa, ale mniej wytworna. Dedykuję ją tym, którym się nie spieszy. 


Rajska szarlotka 

(na małą blaszkę o 24 cm średnicy, dla małej osoby)

  • Nadzienie:

ok. 1/2 kg rajskich jabłuszek zebranych we wrześniu na spacerze (można zebrać więcej i zostawić sobie nadmiar musu na później)

dwie-trzy łyżki cukru trzcinowego (zależy na ile lubicie słodkie i na ile przeszkadza wam kwaśność) 

sok z połowy cytryny

1 płaska łyżeczka ulubionych przypraw korzennych (może być mieszanka do grzanego wina, tylko bez cukru i jakiejś chemii, same przyprawy)

  • Pianka:

weganie: aquafaba (woda po ciecierzycy) z jednej puszki, zredukowana (trzeba ją zagotować i odparować połowę płynu)

wegetarianie: dwa białka z jajek kurzych 

1/3 szklanki białego cukru (można kombinować z ksylitolem albo erytrytolem, ale na własne ryzyko)

sok z cytryny - łyżka 

mąka ziemniaczana - łyżka płaska 

  • Ciasto:

szklanka mąki - pół na pół jaglana z orkiszową pełnoziarnistą (wolisz inny rodzaj mąki? Śmiało)

weganie: dwie łyżki oleju rzepakowego

wegetarianie: może być łyżka masła 

łyżka syropu klonowego (to może być syrop daktylowy albo łyżka cukru trzcinowego lub białego albo inne słodzidło)

weganie: jogurt wegański - łyżka 

wegetarianie: żółtko jajka

Ostrzegam - ciasto pokrojone łapczywie na ciepło rozpada się, jak na zdjęciu

1. Najpierw mus.

We wrześniu, na spacerze (najlepiej z psem) zauważamy drzewo, pod którym leży dywan z małych owoców o głębokim, winnym kolorze i intensywnym, jabłkowym zapachu. Zbieramy kilka solidnych garści rajskich jabłuszek (wybieramy miejsca trudno dostępne dla przechodzących piesków) i wrzucamy je do worka lub wypychamy nimi kieszenie. 

Są to owoce dość twarde i zwarte, kiedyś służyły dzieciom za amunicję podczas zabaw w strzelanie z procy, a poza tym powodują wspaniałe stukanie podczas spadania na ziemię. W mieście słychać ten dźwięk zwłaszcza wieczorem. Rajskie jabłuszka przyjemnie się rozgniata butem na chodniku, nie brudzą za bardzo podeszwy. 

W domu solidnie myjemy owoce w bardzo ciepłej wodzie, jeżeli leżały na ziemi w mieście to do tej wody warto dodać łyżkę sody oczyszczonej i wypłukać zbiory w roztworze, odcedzić, a potem jeszcze raz przelać wodą. 

Odcinamy ogonki i tę czarną dupkę z dołu (będą po tym czarne paluszki), malutkie gniazda nasienne zostawiamy, bo wcale nie trzeba się męczyć. Wrzucamy całe jabłuszka do garnka, przykrywamy je wodą i zasypujemy cukrem. Gotujemy około godziny-półtorej, muszą zacząć się rozpadać i mięknąć, sprawdzajcie drewnianą szpatułką. 

Potem blendujemy masę na intensywnie karminowy mus i przecieramy go przez sitko o małych oczkach. Pulpę z gniazdami nasiennymi wyrzucamy, używamy jako kompost (nie zdziwiłabym się, gdyby była z tego dobra maseczka na twarz), co tam chcecie. Gładką masę doprawiamy przyprawami i sokiem z cytryny. 

2. Potem ciasto. Warto je przygotować w czasie, kiedy gotują się owoce. 

Zagniatamy szybko wszystkie składniki, formujemy kulę, owijamy ją folią spożywczą i wsadzamy do lodówki na minimum 20 minut albo dłużej. Niech siedzi w zimnie dopóki mus nie będzie gotowy. 

2/3 ciasta odkrajamy i wylepiamy nim dno małej foremki (np. na tartę o średnicy 24 cm, może być nawet mniejsza). Wylewamy na to mus z jabłuszek. 

3. Wreszcie pianka

Ubijamy zredukowaną i całkiem wystudzoną aquafabę lub białka jajek w temperaturze pokojowej (dobra, mogą być z lodówki) na sztywną pianę, dodając do nich po łyżce cukru. Kiedy piana będzie naprawdę sztywna i błyszcząca, dodajemy do niej sok z cytryny oraz mąkę ziemniaczaną i jeszcze chwilę ubijamy. 

Silikonową szpatułką rozkładamy pianę na mus. A na pianę ścieramy resztkę ciasta.

Pieczemy ok. 40 minut w temperaturze 180 stopni. Zależy jaki macie piekarnik - obserwujcie, na ile się zrumieni, może trzeba będzie ją wyjąć wcześniej. 

Jak chcecie zrobić wersję dla większej ilości osób, na większej blaszce, podwójcie składniki. Taka mała szarlotka w mojej wersji starczy singlowi/singielce na jakieś cztery dni (albo trzy w zależności od nastroju). 




Rajska szarlotka (z rajskich jabłuszek pod niebiańską chmurką)

  To jest przepis dla osób, które lubią się szwendać i kochają nieoczywiste smaki, takie jak kwaśno-cierpki przełamany bezową słodyczą. Troc...